Mariusz, jaja to ty sobie robisz... zygi, a kto to kibic sukcesu ??? Jestem kibicem żużla od 13 lipca 1973 roku. Więcej było porażek niż sukcesów. Przynajmniej do czasów T.G. Jutro siadam przed tv z wiarą w Tomasza. Gollob wygra zawody, a reszta niech idzie w...jak mawiał Siara. Na podium jeszcze Nicki i Emil. A co. Tematu nie zakładałem, bo wierzę w Zabovskiego.
Władysław tradycyjnie coś palnął : - Jeżeli Bartek Zmarzlik się nie spali, a spoglądałem mu wczoraj w źrenice i wygląda na to, że wszystko jest w porządku, to będzie naprawdę dobrze. Z dużym sentymentem spoglądałem na jego boks, w którym była biało-czerwona flaga i napis Bartosz Zmarzlik. Przyznam nawet, że się trochę wzruszyłem. Jeżeli miałbym typować miejsce tego zawodnika, to uważam, że znajdzie się w półfinale. Warunkiem jest jednak to, żeby nie spalił się psychicznie - kończy Komarnicki. Po cygarze by tego nie powiedział :D
Prezes (co tam, że były) potrzebuje sukcesu jak ryba wody, co w sumie nie dziwi. Natomiast za wywieranie takiej presji na nastoletniej nadziei powinni go przez tych parę dni odizolować :) No chyba że Bartek rzeczywiście taki silny psychicznie, to rozumiem :)
--------------------- Milionerzy są całkiem spoko.
Gdzie tu presja? Przeciez Wladzio nie mowi ,ze nie ma przyzwolenia na gorszy wynik niz polfinal,tylko wzruszyl sie i wierzy ,ze go na taki wynik stac. Czy za wysokie progi? Moim zdaniem tak.Na trasie nie poszaleje a ostatnio nie slynie z dobrych wyjsc spod tasmy.